Adapciak NZS 2017

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wreszcie Nas znalazłeś! ;)

 

Witamy Cię na stronie Adapciaka 2016 NZS-u!

 

Skoro już jesteś studentem Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach to wiedz, że nie sposób rozpocząć studia bez odjazdowego ADAPCIAKA Niezależnego Zrzeszenia Studentów!

 

Zapewniamy niezapomniane przeżycia, garście wrażeń i uczelnie pełną znajomych.

 

Jest co najmniej jeden powód aby spakować walizkę i zabrać się z nami na najlepsza studencką wyprawę ;-)

 

  • najlepszy sposób na luźne rozpoczęcie studenckiego życia
  • mnóstwo zabawy, atrakcji i przydatnych szkoleń
  • idealny sposób na nawiązanie pierwszych studenckich znajomości a - kto wie, może i przyjaźni na lata :-)
  • wspaniała okolica jaką jest Chłapowo k. Władysławowa i otaczające je plaże i wydmy

 

O wszystkim możesz być informowany na bieżąco, zapisując się do naszego adapciakowego newslettera, który znajduje się poniżej ;)

 

Nie zwlekaj - tę imprezę szykujemy właśnie z myślą o TOBIE ;)


 

Wspomnienia ;)

 

W międzyczasie zachecamy do przeczytania wspomnień naszych byłych Adapciakowiczów. Adapciak widziany ich oczami jest najwymierniejszą opinią dla Was i mamy nadzieję, że owe wspomnienia zachęcą Was samych do zapisania się na nasz NZS-owy Adapciak 2016 ;)

 

 

Adapciak 2015


 

“Moja przygoda z Adapciakem zaczęła się całkowicie przypadkowo. Jadąc na rekrutacje byłem pewny tego że chciałbym pojechać na obóz integracyjny, jednak nie miałem żadnego faworyta. Wiedziałem że takich wyjazdów jest kilka i miałem nadzieje że któraś z ofert wyjazdowych bardziej mnie przekona. Wybór padł na Adapciaka nad morzem. Wybór okazał się strzałem w dziesiątkę. W przeciągu tych dziesięciu dni bawiłem się wybornie i poznałem wiele fantastycznych osób. Jakbym miał podsumować Adapciaka 2015 paroma słowami to pewnie byłoby jakoś tak: FUN FUN i jeszcze raz FUN. :) ”

 

 

 

 

 

Krzysztof


 

“Swoją przygodę z Adapciakiem rozpoczęłam już podczas Dni Otwartych UE. Jestem osobą nieśmiałą, która dość często ucieka w świat wyobraźni, przez co często nie potrafię nawiązać kontaktu z inną osobą, ale postanowiłam spróbować z Adapciakiem. Nie myślałam wtedy, że będzie to jedna z najlepszych rzeczy jakie mogły mnie spotkać. Poznałam wspaniałych ludzi i przeżyłam przygodę życia. Najbardziej wspominam Park Linowy i codzienne imprezy. Dowiedziałam się też wiele na temat uczelni jak i samego NZSu. Mam nadzieję, że wsponienia z tego wyjazdu pozostaną ze mną na długo, a poznani ludzie nie pójdą w zapomnienie. ”

 

 

 

 

 

Marta

 

Adapciak 2014


 

“Moja przygoda z Adapciakiem NZSu rozpoczęła się przypadkowo. Nie znałam żadnej organizacji studenckiej, więc wygrał jedynie fakt, że ten Adapciak jest nad morzem. Bałam się na początku jechać, ponieważ zawsze byłam dość nieśmiałą osobą. I niepotrzebnie! Od pierwszego momentu na dworcu kadra tak umiejętnie się nami zajęła, że strach pozostał w Katowicach, a my ruszyliśmy do Władysławowa, gdzie przeżyłam najlepsze i najbardziej intensywne 10 dni mojego życia. Całe dnie mieliśmy zaplanowane. Szkolenia, spacery, park linowy, gry integracyjne, wieczorami imprezy tematyczne. Nie było chwili na nudę! I najlepsze jest to, że dzięki Adapciakowi dowiedziałam się wiele o uczelni, kierunkach, o organizacji i poznałam samych świetnych ludzi. Już któregoś dnia wyjazdu wiedziałam, że zagoszczę w NZSie na dłużej! Pojechałam przypadkiem, ale była to moja najlepsza decyzja! ”

 

 

Weronika


 

“Moje wspomnienie z Adapciakiem? Ha! Byłam chętna jako pierwsza, już na dniach otwartych uczelni, a w czasie rekrutacji z pełnym zaciekawieniem słuchałam opowieści ekipy. Jednak, gdy przyszło co do czego - "BRAK WOLNYCH MIEJSC"... Na szczęście (dla kogoś innego - niestety) miejsce się znalazło i mogłam wziąć udział w tej NIEZAPOMNIANEJ PRZYGODZIE. Towarzystwo strachu zamieniłam na najlepsze na świecie współlokatorki. A przepracowane dnie na przetańczone noce. Napotkałam także wielu kompanów do rozmowy i ... nie tylko. Nie było czasu, zarówno na nudę, bo każdą minutę kadra starała się wypełnić sobą w 100 %, ale także na sen, bo szkoda było odpłynąć od reszty na te pare godzin. Najwytrwalsi nawet rezygnowali ze snu na rzecz śniadania, bo ojjj szybko wszystko znikało. Tak samo jak zniknęły moje obawy, co do kolejnego kroku w przyszłość - bycia studentem! ”

 

 

Marta

 

 

Adapciak 2013


 

“Wyjazd na Adapciaka NZSu to była świetna sprawa. Długo się zastanawiałam czy jechać, ale już w pierwszym dniu przekonałam się, że podjęłam dobrą decyzję. W ciągu tych 10 dni nad morzem poznałam wielu fantastycznych ludzi, z którymi mam ciągle kontakt. Mnóstwo ciekawych atrakcji takich jak wycieczka do Gdyni, park linowy, basen, gra miejska, świetne imprezy tematyczne, zabawy integracyjne, gra w karty, mafię, karaoke, spacery po plaży i wiele innych, powodowały, że nie było mowy o nudzie. Najlepsza jednak była atmosfera jaka stworzyła kadra i adapciakowicze. Czułam się jakbym znała tych ludzi od dawna. Dużo dowiedziałam się też o uczelni i dostałam wiele rad, które ułatwiły mi start na studiach. Czy warto jechać na Adapciaka NZSu? Zdecydowanie tak- to najlepsza opcja dla przyszłego studenta :) ”

 

 

 

Halina


 

“Jak wspominam Adpaciaka ? Hmmm dużo wspomnień nie nadaje się do publikacji :P ale z cała pewnością nie żałuje wyboru. W sumie pojechałam z NZSem , bo jako jedyni jechali nad morze. We Władysławowie 10 dni non stop zajęte, nie było czasu żeby się nudzić, imprezy, zabawy, gry, wyjścia na plażę, Park Linowy, rejs statkiem, wycieczka ,karaoke, ale przede wszystkim wspaniali ludzie, których poznałam i mogłam spędzić z nimi czas. A co najważniejsze te znajomości przetrwały i z wieloma osobami mam kontakt do dziś. Z drugiej strony dzięki opowieściom kadry mogłam dowiedzieć się czegoś o uczelni, o kierunku, który wybrałam, jak to tak naprawdę będzie wyglądało. Na zakończenie cytat pewnego adapciakowicza - „Nie ma spania na wyjazdach ! ‘’ :D.”

 

 

 

 

Beata

 

 

Adapciak 2011


 

“Pamiętam jak dziś (ale ten czas szybko leci) jak trzęsąc się trochę ze strachu trochę z ekscytacji czekałem w kolejce do Biura Rekrutacji. Wtedy podeszła do mnie pewna dziewczyna i zaproponowała wyjazd na Adapciak. Będąc raczej okazem domowego ssaka wysłuchałem grzecznie oferty z zamiarem jej odrzucenia. Z każdym kolejnym słowem przekonywałem się jednak, że mógłbym żałować. W końcu zdecydowałem się i zapisałem. Mogę powiedzieć z całym sercem - nie żałuję. Podczas dziesięciu najlepszych dni w moim życiu poznałem masę nowych ciekawych osób, spędziłem satysfakcjonująco czas oraz bawiłem się jak nigdy. A dziś? Dziś robię swój własny Adapciak z zamiarem przekazania takich samych, a nawet lepszych wrażeń młodszym pokoleniom.”

 

 

 

Przemek


 

“Jak dziś pamiętam swój pierwszy Adapciak - nie wiedziałem, co będzie się dziać - trochę się bałem. Gdy dojechaliśmy już na miejsce okazało się, że czas organizują nam wspaniali ludzie. Każdego dnia robilismy coś nowego i niesamowitego - do dziś pamiętam udziały w tych zabawach. Po 10 dniach przygody nie znając się w ogole wróciliśmy jak jedna rodzina. Każdy kolejny Adapciak na którym byłem już jako kadra starałem się przeżyć jako swój pierwszy, ale zawsze okazywało się, że nie jest to takie proste. Choć od pierwszego Adapciaka mojego minęły już cztery lata to z ludźmi z Adapciaka2011 wciąż utrzymuje kontakt. ..”

 

 

 

 

 

Damian

 


Adapciak 2010

 

“Adapciak to jedna z lepszych decyzji jakie podjąłem w życiu. Wspaniała kadra, cudownie spędzony czas, a przede wszystkim niesamowicie genialna 10-dniowa impreza. Obóz pozwolił nie tylko na poznanie wyjątkowych ludzi, mojej wtedy ''przyszłej uczelni", ale także, co uważam za najlepsze - udostępniła lepszy start w życie studenckie. Myślę, że to wielka przygoda, nie tylko dla tych odważnych, ale dla wszystkich, którzy chcą odkryć lepszego siebie, udowodnić innym, że każdy przyszły student Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach to nie tylko 'przeciętniak', ale osoba z wielką pasją, charyzmą i pozytywnym nastawieniem do świata! Życie to niejednokrotnie jedna wielka impreza, a Adapciak jest tego najlepszym przykładem.”

 

 

 

 

Kamil


 

“Adapciak pomógł mi zaklimatyzować się na uczelni - w zupełnie nowym dla mnie środowisku. Obawiałem się, że będzie mi ciężko nikogo nie znając, ale na Adapciaku poznałem masę interesujących osób, z którymi później chodziłem na zajęcia i wykłady. Adapciak dostarczył mi masę atrakcji począwszy od różnego rodzaju imprezy, poprzez gry zespołowe (takie jak paintball), a skończywszy na szkoleniach. Tego nie da się opisać słowami, po prostu trzeba przeżyć go na własnej skórze, żeby doznać tego dreszczyka emocji.”

 

 

 

 

 

 

Dominik

 


Adapciak pozostawia w każdym wiele wspomnień... Zapewniamy, że są to tylko te dobre wspomnienia ;) Imprezy, szkolenia, zabawy, śmieszne sytuacje, to swoista adapciakowa codzienność. Liczą się jednak przede wszystkim ludzie - to od nas zależy jak bardzo udany będzie tegoroczny Adapciak. My postaramy się zrobić wszystko, by była to niezapomniana impreza. A Ty? Na co czekasz? ;)

 

Zachęcamy do zapoznania się z naszą stronką. Wszelkie informacje będą uzupełniane na bieżąco - zapisz się do naszego newslettera, a dowiesz się o nich pierwszy ;)

 

Do usłyszenia wkrótce ;)

Team Adapciaka NZS-u 2016

 

Copyright © NZS UE w Katowicach 2017